Przywróćmy Dzieciom Uśmiech

Celem akcji „Przywróćmy Dzieciom Uśmiech” jest pomoc dzieciom przebywającym w rodzinnych domach dziecka ...

Wolontariat

Zgodnie z definicją zawartą w ustawie z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, wolontariuszem ...

Wygraj Wesele Marzeń

Uwaga ZAKOCHANI! Planujecie ślub waszych marzeń? Trafiliście idealnie. Przygotowaliśmy dla Was konkurs pod nazwą „Wygraj Wesele Marzeń” ...

Przemysław Saleta też pomaga

Przemysław Saleta, były mistrz Europy wrócił na ring, żeby stoczyć charytatywną walkę z Jackiem Jaśkowiakiem, prezydentem ...

Zamiast Kwiatów Uśmiech Dziecka

Coraz częściej młode pary stające na ślubnym kobiercu rezygnują z kwiatów otrzymywanych w dniu ślubu od gości na rzecz innych symbolicznych ...

Previous Next
Przywróćmy Dzieciom Uśmiech Przywróćmy Dzieciom Uśmiech
Wolontariat Wolontariat
Wygraj Wesele Marzeń Wygraj Wesele Marzeń
Przemysław Saleta też pomaga Przemysław Saleta też pomaga
Zamiast Kwiatów Uśmiech Dziecka Zamiast Kwiatów Uśmiech Dziecka

Violetta Wycisk i Lucjan Majcher - I miejsce


Jak krótko opisać historię, którą tworzysz z tą jedyną osobą już od sześciu lat i każdego dnia przekonujesz się coraz bardziej, że chcesz ją już tworzyć do ostatniego dnia życia? Nasza historia, pewnie jak jedna z wielu, a dla nas jedyna, najpiękniejsza, bogata w emocje, przeżycia i ogromną Miłość. Moje urodziny- Sylwester 2010/2011- ja z koleżanką na imprezie, on z bratem na zabawie, w osobnych budynkach, ale dzieli nas odległość kilkunastu kroków. Nagle On wchodzi na imprezę, na której byłam. Znaliśmy się jedynie z widzenia, nigdy wcześniej ze sobą nie rozmawialiśmy. Podchodzi do mnie, rozmawiamy, nagle ni stąd, ni zowąd, jestem już z nim na zabawie sylwestrowej, cudownie nam się tańczy, wszyscy na nas patrzą, a my wpatrzeni w siebie cieszymy się tańcem. Nie spodziewałam się wtedy, że tak bardzo będę uwielbiała taniec z Nim. Chwilę po 24:00 odjeżdżam z koleżanką do domu, ale długo nie mogę zasnąć. Miałam wtedy 18 lat, to był pierwszy chłopak, z którym przeżyłam taki wieczór. Później były spacery, rozmowy do późnych nocnych godzin, słuchanie muzyki w samochodzie. W końcu po miesiącu zapytał, czy może mnie pocałować- nie zgodziłam się ;) Byłam wtedy jeszcze młoda, nie wiedziałam jak to powinno się potoczyć. Długo się opierałam, on jednak uparcie nie dawał mi spokoju (i bardzo dobrze :)), aż w końcu zgodziłam się, by przyszedł do mnie do domu. Moi rodzice go pokochali, myślę, że Jego rodzice pokochali mnie również. Po paru miesiącach sielanki- jego decyzja- idę do wojska. Rozłąka, pisanie listów, tęsknota i spotkania na przepustkach. Po jakimś czasie pojechałam z jego rodziną na przysięgę wojskową do Torunia. Niesamowite przeżycie, duma, ale przede wszystkim ogromna radość, że w końcu go widzę. Nasz związek przetrwał próbę czasu i odległości, koniec końców po paru latach zdrowie nie pozwoliło mojemu Narzeczonemu na dalszą pracę w wojsku, ale dla nas była to dobra lekcja- zaufania, trwania i pielęgnowania uczuć. Życie było dla nas na przemian cudowne i straszne, ale czyż nie taka jest codzienność? Najpiękniejsze jest to, że wiemy, że możemy na siebie liczyć w zdrowiu i w chorobie, że wiemy, że nikt i nic nie zdoła nas rozdzielić. Przy Nim czuję się bezpiecznie, dba o mnie, a ja o Niego. Małe gesty, wspólnie ugotowany posiłek, czy po prostu szczera rozmowa, dają takiego kopa i chęci do życia, że szczęście możemy nawet rozdawać wszystkim wokół i staramy się to robić!

 

 

Powrót